Top 10 pudrów brązujących

Latem wszystkie marzymy o apetycznej opaleniźnie – także na buzi. Można więc wystawiać twarz do słońca, przyspieszając starzenie się skóry i ryzykując powstawanie przebarwień (o czerniaku nie wspominając), użyć samoopalacza lub po prostu – pudru brązującego, za pomocą którego najszybciej wyczarujemy letni „look”.

Poniżej przedstawiam zestawienie 10 pudrów brązujących, które zyskały szczególne uznanie w oczach internautek. Sprawdzałam opinie na blogach, forach, w e-sklepach, informacje w różnego typu serwisach, włączając w to na przykład brytyjski vogue.co.uk. Dwa spośród przedstawionych pudrów posiadam i bardzo sobie chwalę. Może i Wy znajdziecie na liście swój idealny! A jeżeli znacie inny godny polecenia, to śmiało piszcie! Wszak te dziesięć makijażowych perełek bynajmniej nie wyczerpuje potencjału kategorii 🙂

TAŃSZE PUDRY

  1. L’Oréal, Glam Bronze. Kompaktowy puder brązujący z rozświetlaczem. Dwie wersje kolorystyczne (dla blondynek i brunetek). Cena ok. 55 zł w Rossmanie. Do niedawna dostępna była również wersja „kulkowa” tego pudru (Glam Bronze Mineral powder pearls), ale zniknęła z oficjalnej strony producenta.
  2. Avon, Perełki brązujące. Znane od lat i bardzo lubiane kulki, które jednocześnie „opalają” i rozświetlają. Trzy odcienie pudru do wyboru. Cena regularna w e-sklepie Avonu ok. 52 zł. Ten puder miałam kiedyś i byłam zadowolona.
  3. Isadora, Bronzing Powder. Puder prasowany nadający skórze lekko opalony, naturalny odcień. Na stronie producenta dostępnych jest pięć odcieni, w sklepach jest zazwyczaj mniej (np. tylko jeden, najczęściej #45 Highlight Tan). Cena ok. 75 zł w Douglasie.
  4. Bourjois, Delice de Poudre. Pachnący czekoladą (wąchałam!) puder brązujący imitujący czekoladową tabliczkę. Wzbogacony o złote drobinki pięknie podkreśla opaleniznę. Dwa odcienie do wyboru. Cena w Rossmanie ok. 68 zł.

DROŻSZE PUDRY

  1. Benefit Cosmetics, HOOLA. Matowy puder brązujący pozbawiony drobinek. BESTSELLER w UK! Łatwo i równomiernie się nakłada (ale zdecydowanie polecam użycie porządnego, okrągłego pędzla zamiast tego dołączonego do zestawu) i długo utrzymuje. Nadaje piękną, mniej lub bardziej subtelną opaleniznę. Tylko jeden uniwersalny odcień, ale za to dobry (też) dla bladolicych. Cena w Sephorze ok. 160 zł za rozmiar standardowy, ok. 70 zł za podróżny (widoczny na pierwszym zdjęciu). Mam, jest naprawdę super!
  2. Bobbry Brown, Bronzing Powder. Puder w kamieniu dający naturalny, ale wyraźny odcień opalenizny. Świetny dla blondynek. Aż osiem odcieni dostępnych na stronie producenta. W Douglasie są dwa najpopularniejsze (Elvis Duran, Stonestreet). Koszt ok.175 zł (Douglas).
  3. Guerlain, Terracotta Bronzing Powder. Klasyk wśród bronzerów. Teraz w wersji wzbogaconej o składniki nawilżające. Zapewnia długotrwałą i naturalnie wyglądającą opaleniznę. Dziesięć odcieni na stronie producenta i po cztery najpopularniejsze w Douglasie i Sephorze. Cena w obu wymienionych sklepach ok. 225 zł.
  4. Estee Lauder, Bronze Goddess. Puder jednej z moich ulubionych marek premium. Podkreśla opaleniznę, daje subtelny efekt rozświetlenia. Cena na stronie producenta (cztery odcienie do wyboru) taka sama jak w Douglasie – ok. 195 zł.
  5. Bikor, Ziemia Egipska. Kolejny kultowy puder brązujący. Nadaje cerze naturalny, zdrowo wyglądający wygląd, ale trzeba go używać oszczędnie i umiejętnie (ryzyko plam). Tylko jeden uniwersalny odcień, ale dopasowuje się do każdej karnacji. Cena na mintishop.pl czy bikormakeup.pl ok. 165 zł.
  6. Clinique, True Bronze Pressed Powder. Lekki puder brązujący z niewielką ilością połyskujących drobinek (efekt glow, ale nieprzesadzony, naturalny). Bajecznie łatwa aplikacja dołączonym pędzelkiem (!). Nie podkreśla niedoskonałości. Dość trwały i BARDZO wydajny. Dwa odcienie do wyboru (mój to Sunkissed). Cena na iperfumy.pl ok. 110 zł. Mam, uwielbiam!

Ten ostatni puder (#10, na zdjęciu wyżej) jest wyjątkiem na liście, ponieważ nie należy do tak popularnych, jak poprzednie, ale ponieważ osobiście go przetestowałam i uważam, że bardzo dobrze się sprawdza, to i podaję tę informację dalej 🙂

Zainteresował Was któryś puder z listy? A może któregoś już używałyście lub też znacie inne godne polecenia? Pozdrawiam gorąco! 🙂

Dodaj komentarz